St. Anger

Image 1. Frantic
2. St. Anger
3. Some Kind of Monster
4. Dirty Window
5. Invisible Kid
6. My World
7. Shoot Me Again
8. Sweet Amber
9. The Unnamed Feeling
10. Purify
11. All Within My Hands

FRANTIC
OSZALAŁY


Gdybym tylko mógł odzyskać utracone dni
Czy postępowałbym tak jak powinienem?
Czy przestałbym wypalać życiową energię?
Czy też spojrzałbym w przyszłość, lecz niczego nie zmienił?

Czy mam dość siły
By wybrać, którąś drogę?
Czy znajdę wewnątrz moc
By poradzić sobie z tym, o czym nie powinienem wiedzieć?

Czy mogę odzyskać utracone dni?
Czy postępowałbym tak jak powinienem?

Żyjesz, albo się okłamujesz

Mój styl życia decyduje o mej śmierci

Poszukuj wciąż, nie przestawaj szukać
Te poszukiwania trwają wciąż, trwają wciąż

Oszalały, oszalały, oszalały, oszalały
Oszalały, oszalały, oszalały, oszalały

Jestem wyczerpany wiecznym strachem
Niekończący się strumień lęku, który sam stworzyłem
Przerażony stąpam po wodzie
Oszalały, oszalały, mówię coraz szybciej

Czy mam dość siły
By wybrać, którąś drogę?
Czy znajdę wewnątrz moc
By poradzić sobie z tym, o czym nie powinienem wiedzieć?

Jestem wyczerpany wiecznym strachem
Niekończący się strumień lęku, który sam stworzyłem

Żyjesz, albo się okłamujesz

Mój styl życia decyduje o mej śmierci

Poszukuj wciąż, nie przestawaj szukać
Te poszukiwania trwają wciąż, trwają wciąż

Oszalały, oszalały, oszalały, oszalały
Oszalały, oszalały, oszalały, oszalały

Mój styl życia (Narodziny to ból)
Decyduje o mej śmierci (Życie to ból)
Powstanie (Śmierć to ból)
Które wysyła cię na drugą stronę (Wszystko jest takie same)

ST. ANGER
ŚWIĘTY GNIEW


Święty gniew, ogarnia mnie
Święty gniew, ogarnia mnie
Nie zaspakajam go
Święty gniew, ogarnia mnie

Ty spłukujesz go, ty spłukujesz go
Święty gniew, ogarnia mnie
Ty spłukujesz go, ty spłukujesz go
Lecz ja nie zaspakajam go

Pieprz to wszystko i niczego nie żałuj
Zapalę światło w tym ciemnym miejscu
Potrzebuję głosu, który pozwoliłby mi
Który pozwoliłby mi uwolnić się
Pieprz to wszystko i niczego nie żałuj
Zapalę światło w tym ciemnym miejscu
Wieszam się na sznurku od medalu
Święty gniew, ogarnia mnie

Moje słowa są niewyraźne
Jakby wokół panowało trzęsienie ziemi
Tak trudno dostrzec
Czy to ja? Czy to strach?

Niczym szaleniec wyładowuję gniew na tobie

Potrzebuję gniewu by się dobrze czuć
Potrzebuję gniewu tylko dla siebie
Mojego gniewu nie mogę opanować
Potrzebuję gniewu by być sobą

Muszę wyładować swój gniew

Wyładować go

SOME KIND OF MONSTER
COŚ JAKBY POTWÓR


To oczy, które nigdy cię nie dostrzegą
To ręce, które zsyłają ci wiarę
To buty, które wciąż cię kopią
To język, który szepcze wewnątrz
To uszy, w których dźwięczy nienawiść
To twarz, która nigdy nie zmieni wyrazu
To pięść, która cię zmiażdży
Ten głos już nigdy nie ucichnie

To nogi, które biegają w kółko
To bicie, którego nigdy nie doświadczysz
To wargi, które nigdy nie zasmakują wolności
To uczucie, które nie zna bezpieczeństwa
To twarz, która nigdy nie zmieni wyrazu
To Bóg, który wcale nie jest doskonały
To Bóg, który wcale nie jest doskonały
Ten głos już nigdy nie ucichnie

Jesteśmy ludźmi
Czy jesteśmy ludźmi?

Pewien gatunek potwora
Ten potwór żyje

To twarz z kamienia, która przyprawia o dreszcz
To moment, w którym trzeba wziąć głęboki wdech
To pazury, które na nowo rozdrapują rany
To ból, który nigdy nie ustępuje
To język, który przyprawia o załamanie
To ciężar, który dźwiga każdy z nas
To krzyki, które próbują cię przewiercić
Ten głos już nigdy nie ucichnie

To jest egzamin dla duszy i ciała
To pułapka, która do środka zaprasza
To powódź, która pozbawia wzroku
To spojrzenie, które wstrząsa po kości
To strach, który wiruje w twej głową
To ciężar, który cię przytłacza
To koniec, który się nie skończy
Ten głos już nigdy nie ucichnie

Jesteśmy ludźmi
Czy jesteśmy ludźmi?

Pewien gatunek potwora
Ten potwór żyje

To chmura, która pożera wiarę
To czerń, która pozbawia nas kolorów
To twarz, przed którą się skrywasz
To maska, która spada z twarzy

DIRTY WINDOW
BRUDNE OKNO


Widzę własne odbicie w oknie
Wygląda inaczej, zupełnie inaczej niż to, co widzisz ty
Poddaje świat osądowi
Ten dom jest czysty
Ten dom jest czysty

Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Spójrz przez me okno i zrozum, że nie tak miało być
Sąd jest na posiedzeniu, a ja opuszczam mój sędziowski młotek

Jestem sędzią, ławą przysięgłych oraz katem

Planuję
Ochraniam
Odmawiam
Zakażam
Planuję
Odmawiam
Zakażam
Zarażam
Wykrywam
Odmawiam

Widzę własne odbicie w oknie
Okno jest czyste od wewnątrz, lecz brudne z zewnątrz
Wyglądam inaczej niż naprawdę
Ten dom jest czysty
Ten dom jest czysty

Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Czy jestem tym, kim myślę, że jestem?
Spójrz przez me okno i zrozum, że nie tak miało być
Sąd jest na posiedzeniu, a ja opuszczam mój sędziowski młotek

Planuję
Ochraniam
Odmawiam
Zakażam
Planuję
Odmawiam
Zakażam
Zarażam
Wykrywam
Odmawiam

Piję z kubka zaprzeczenia
Osądzam świat z mego tronu
Piję z kubka zaprzeczenia
Osądzam świat z mego tronu


"Invisible Kid"
(Niewidzialny dzieciak)

Nigdy nie zobaczy, czego dokonał
Utknął tam, gdzie się schował
Schwytany w sieci elektrycznej

Niewidzialny dzieciak
Znalazł miejsce dla siebie
Gdzie nigdy nie zostanie poznany
W tym miejscu dorasta

Niewidzialny dzieciak
Skryty we własnym umyśle
Przed wstydem i cierpieniem
Świat się marnuje

Niewidzialny dzieciak
Podejrzany o twój dotyk
Nie chce żadnej podpory
Lecz to wszystko za wiele

Chowam się wewnątrz
Cierpię wewnątrz
Jestem schowany, wewnątrz, lecz pokażę wam

Wszystko w porządku, odejdźcie
Odsuńcie się, pozwólcie mi zgasnąć
Wszystko w porządku, po prostu odejdźcie
Wszystko w porządku, proszę was, tylko nie zbłądźcie

Utwórz swe serce
To ja biję w nim
Otwórz swój umysł
Jestem w nim, właśnie teraz
Utwórz swe serce
To ja biję w nim
Otwórz swój umysł
Jestem w nim, właśnie teraz

Och, jakim dobrym chłopcem jesteś
Tak bardzo się starasz pozostać sobą
Och, czy nie widzisz, że tu go nie ma
On nie chce twojego zainteresowania
Och, wyciąga wtyczkę z kontaktu
Niewidzialny dzieciak szybuje po pokoju
Och, jakimż cichym chłopcem jesteś
Wygląda tak spokojnie, gdy unosi się dookoła

INVISIBLE KID
NIEWIDZIALNY DZIECIAK


Nigdy nie zobaczy, czego dokonał
Utknął tam, gdzie się schował
Schwytany w sieci elektrycznej

Niewidzialny dzieciak
Znalazł miejsce dla siebie
Gdzie nigdy nie zostanie poznany
W tym miejscu dorasta

Niewidzialny dzieciak
Skryty we własnym umyśle
Przed wstydem i cierpieniem
Świat się marnuje

Niewidzialny dzieciak
Podejrzany o twój dotyk
Nie chce żadnej podpory
Lecz to wszystko za wiele

Chowam się wewnątrz
Cierpię wewnątrz
Jestem schowany, wewnątrz, lecz pokażę wam

Wszystko w porządku, odejdźcie
Odsuńcie się, pozwólcie mi zgasnąć
Wszystko w porządku, po prostu odejdźcie
Wszystko w porządku, proszę was, tylko nie zbłądźcie

Utwórz swe serce
To ja biję w nim
Otwórz swój umysł
Jestem w nim, właśnie teraz
Utwórz swe serce
To ja biję w nim
Otwórz swój umysł
Jestem w nim, właśnie teraz

Och, jakim dobrym chłopcem jesteś
Tak bardzo się starasz pozostać sobą
Och, czy nie widzisz, że tu go nie ma
On nie chce twojego zainteresowania
Och, wyciąga wtyczkę z kontaktu
Niewidzialny dzieciak szybuje po pokoju
Och, jakimż cichym chłopcem jesteś
Wygląda tak spokojnie, gdy unosi się dookoła


MY WORLD
MÓJ ŚWIAT


Sukinsyny dostały się do mej głowy
Próbują zmienić mnie w kogoś innego

Teraz to jest mój świat
„Mamo, czemu pada u mnie w pokoju”
„Uśmiechnij się synku, chmury zaraz się rozwieją”
Gęsta mgła spowiła mnie od środka
Odprężę się i zabawię tą przejażdżką

To jest mój świat, nie możesz go poznać, to jest mój świat
To jest mój świat

Kto dziś sprawuje nadzór nad mym umysłem
Czy to diabeł tańczy, czy też anioł

Uważajcie skurwiele, bo przybywam
Odzyskam mój umysł dla siebie
Sukinsyny chciały odebrać mi umysł

To jest mój świat
Nie możesz go poznać
To jest mój świat
To jest mój świat

Postradałem zmysły, postradałem zmysły
Muszę pozbyć się ich z mej głowy
Muszę ich stamtąd wyrzucić

Nie tylko nie znam odpowiedzi
Lecz nawet nie znam pytania

Czuję się jakby padało wyłącznie na mnie

Nie tylko nie znam odpowiedzi
Lecz nawet nie znam pytania

Postradałem zmysły, postradałem zmysły
Muszę pozbyć się ich z mej głowy
Muszę ich stamtąd wyrzucić

Już dość, już dość

SHOOT ME AGAIN
ZASTRZEL MNIE ZNOWU


Nie odejdę stąd
W miejscu będę stał

Spokojnie będę stał w płomieniach
Będę stał wyprostowany, aż nie zgasną

Zastrzel mnie znów
Jeszcze nie umarłem

Zastrzel mnie znów

Za wszystkie twoje strzały
Splunę ci prosto w twarz
Wszystkie twe oszustwa
Powrócą by cię prześladować

Wszystkie strzały

Wszystkie pociski, które przyjmuję
Nie robią mi żadnej krzywdy
Za wszystkie twoje strzały
Splunę ci prosto w twarz

Nie odejdę stąd, z pociskiem w plecach
Będę stał w miejscu, z pociskiem w plecach

Zastrzel mnie
Przyjmę twój strzał

Będę stał tu całkiem sam, z pociskiem w plecach
Sprzedany i pozostawiony, z pociskiem w plecach

Gryzę się w język
Staram się nie odstrzelić
Żadnego kompromisu
Serce może pompować tylko w jedną stronę

Zbudź śpiącego olbrzyma
Zbudź śpiącą bestię
Zbudź śpiącego psa
Nie, pozwól mu spać


SWEET AMBER
SŁODKA AMBER


Umyj swe plecy to nie wbijesz noża w moje
Do łóżka chadzaj z takimi jak ty
Żyj własnym życiem a mnie nie spotkasz
Zasłoń dupcię to przestaniesz się liczyć

Och wtedy chwyta mnie za rękę
A ja kłamię, by otrzymać jej uśmiech

Biorę to, czego chcę
By dostać to, czego chcę

Och słodka Amber
Jesteś taka słodka
Jakże jest słodko

Ganiaj za królikiem, przynieś patyk
Pogrywa mną aż mi niedobrze
Zabawia się mymi nawykami, zabawia się mym bólem
Uciekam, lecz i tak zawsze powracam

Och wtedy chwyta mnie za rękę
A ja kłamię, by otrzymać jej uśmiech
Ona obejmuje mnie ciaśniej
Wciąż kłamię by otrzymać jej uśmiech

Trzyma długopis, który zapisuje koniec
Śledzi mnie i przyciąga do siebie

THE UNNAMED FEELING
NIENAZWANE UCZUCIE


Byłem tu już wcześniej

Byłem tu wcześniej, lecz mi się nie podobało
Czy zacząłem to wszystko zapisywać?
Pozwól mi dopasować się do świata
Czy nie możesz mi pomóc, bym nie zwariował?

Nazwij do dla mnie, ogrzej zimne powietrze
Zabierz chłód z mego życia
Gdybym tylko mógł otworzyć oczy
I spojrzeć na to, co nadchodzi

To przychodzi do życia
A ja coraz bliższy śmierci
To przychodzi do życia
Z każdą chwilą tutaj jestem coraz bliższy śmierci

To nienazwane uczucie
Przychodzi do życia
To nienazwane uczucie
Przychodzi do życia
Stoję przerażony w twym uspakajającym objęciu
Nie mogę zasnąć w tym strasznym świecie
Znalazłem schronienie w samotności
Lecz już dłużej nie wytrzymam

Jak Boga kocham! Nie chcę umierać
Znoszę zło, szybuję po niebie
Zagubiłem się w zatłoczonym pokoju
Ty głupcze, ty głupcze, to wkrótce nadejdzie

To przychodzi do życia
A ja coraz bliższy śmierci
To przychodzi do życia
Z każdą chwilą tutaj jestem coraz bliższy śmierci

To nienazwane uczucie
Przychodzi do życia
To nienazwane uczucie
Powoduje to wszystko
A ja oczekuję na ten pociąg
Przekraczam linię
I wtedy nienazwane uczucie
Zabiera mnie stąd

Muszę się stąd wydostać
Do cholery, chce uciec od samego siebie
Szaleję, krzywdzę, nienawidzę
Nie mogę usnąć z tymi myślami
Pragnę płakać, pragnę krzyczeć
Szaleję, krzywdzę, nienawidzę
Chcę znienawidzić to wszystko

PURIFY
OCZYSZCZENIE


Zburz to
Ściągnij z siebie warstwy
Starej farby, stary wygląd
Moją terpentyną
Przykryj przeszłość
Biała głowa, białe światło
Wspaniałe, białe kości
Moje i twoje kości

Czysty gdybym… Czy nie możesz mi pomóc?
Czysty gdybym… Czy mi nie pomożesz?
Oczyść mnie i siebie
Oczyść mnie i siebie
Czysty gdybym… Czy nie możesz mi pomóc?
Czysty gdybym… Czy mi nie pomożesz?
Ty i ja - oczyszczeni

Prawda i wyzwanie
Zeskrobuję z siebie skórę
Kąpiel w kwasie
Biały jak duch
Niesamowicie czysty
Chcę być jak szkielet
Czyste oczy
Diamentowe oczy
Zmyj ze mnie przeszłość
Moja słodka terpentyno

Dostrzegam brud na wszystkim
Dostrzegam brud na wszystkim

Nie tańczę z twym szkieletem
Nie tańczę z tym, z czym mógłbym tańczyć

ALL WITHIN MY HANDS
WSZYSTKO W MOICH RĘKACH


Wszystko w moich rękach
Zgniatam to i miażdżę
Wszystko w moich rękach
Trzymaj to mocno kochana, by się udusiło

Wszystko w moich rękach
Miłość do śmierci gania cię wciąż w kółko, uważaj

Miłość to kontrola
Umarłbym, gdybym pozwolił odejść

Znienawidź mnie już teraz
Wszystko w moich rękach
Znienawidź mnie już teraz
Wszystko w moich rękach
Miażdżę wszystko w moich rękach
Zgniatam wszystko w moich rękach
Dusze wszystko w moich rękach
Znienawidź mnie już teraz
Usidlam wszystko w mich rękach
Pospiesz się i znienawidź mnie już teraz
Zabijam wszystko w moich rękach

Wszystko w moich rękach
Zabierz swój strach, wypełnij mnie
Wszystko w moich rękach
Pozwolę ci pobiegać, lecz potem przyciągnę cię za smycz

Wszystko w moich rękach
W moich rękach, pod mą kontrolą
Wszystko w moich rękach
Uważaj

Miłość to kontrola
Umarłbym, gdybym pozwolił odejść

Znienawidź mnie już teraz
Wszystko w moich rękach

Znienawidź mnie już teraz
Wszystko w moich rękach
Znienawidź mnie już teraz
Wszystko w moich rękach
Miażdżę wszystko w moich rękach
Zgniatam wszystko w moich rękach
Dusze wszystko w moich rękach
Znienawidź mnie już teraz
Usidlam wszystko w mich rękach
Pospiesz się i znienawidź mnie już teraz
Zabijam wszystko w moich rękach

Umarłbym, gdybym pozwolił odejść
Kontrola to miłość, miłość to kontrola
Załamałbym się, gdybym pozwolił odejść
Kontrola to miłość, miłość to kontrola

Jedynie pozwolę ci pooddychać mym powietrzem
Wtedy zobaczymy, czy pozwolę się tobie zakochać

Zabij, zabij, zabij, zabij, zabij

 

 
 
DSCF1775.jpg
 

 

Metallica

 
         
Copyright 2006 Metalliheads.pl all rights reserved | Inspiration by metallica.com BLACK template